List ojca Petara Ljubicicia
z 2014 roku z okazji rocznicy
„Prawdziwego Życia w Bogu”

Drodzy bracia i siostry,
z wielką radością i miłością pozdrawiam was wszystkich zgromadzonych, aby świętować tę wspaniałą Rocznicę Prawdziwego Życia w Bogu. Żyjemy w czasie miłosierdzia. Prawda jest taka, że każdy czas jest w jakiś sposób czasem miłosiernym. Bóg czyni wszystko, by stać się lepiej znanym i bardziej kochanym przez nas, abyśmy mogli żyć jako Jego ukochane dzieci. Daje nam liczne znaki swojej Obecności poprzez wiele objawień Maryi, a zwłaszcza poprzez orędzia Prawdziwego Życia w Bogu przekazywane przez Vassulę. On pragnie zbawić wszystkich ludzi, ponieważ oni wszyscy są Jego dziećmi. Niektórzy ludzie rozpoznali znaki czasu i spotkali się z Nim przez zaufanie Mu i pozwolenie, aby ich prowadził w mocy swojego Świętego Ducha.
Wszyscy wzdychamy do nowego i lepszego świata. Ale jest to niemożliwe bez Boga. Człowiek potrzebuje Boga, aby stać się nowym człowiekiem, lepszym człowiekiem, bardziej prawym i bardziej błogosławionym. O tym właśnie mówi Medziugorje. O tym także mówi Jezus przez Vassulę…
Ponadto jest oczywiste, że mamy do czynienia nie tylko z moralnym upadkiem człowieka, ale niszczone są całe struktury fizyczne i biologiczne. Wraz z zaparciem się Boga i oddaleniem od Niego, człowiek przyciąga ciemność na siebie samego i coraz bardziej się degraduje.
Jesteśmy dziś świadkami ogromnego zepsucia i degradacji społeczeństwa. Pomniejszane jest znaczenie rodziny oraz świętości małżeństwa. Niepojęty jest widok tylu ludzi broniących eutanazji, pornografii, prostytucji, związków osób tej samej płci… Wszystko to podkopuje naszą przyszłość i prowadzi nas do zniszczenia.
Duch modernizmu, zeświecczenia i relatywizmu rozszerza się coraz bardziej. Antychrześcijańska wizja świata dochodzi do głosu. Co dzieje się z Europą? Wszelkie chrześcijańskie korzenie są usuwane ze społeczeństwa. Niemal cały świat zapada w chorobę z powodu braku moralności. Trzeba słusznie powiedzieć, że demon niemoralności zbiera swój plon. Istnieje sztucznie wytwarzana „panika moralna”. Przemysł pornograficzny w Europie zarabia 2,5 tysiąca euro na sekundę! Każdego roku przemysł pornograficzny zarabia ponad 75 miliardów euro. Każdego roku zabijanych jest 45 milionów niewinnych nienarodzonych dzieci, 100 na minutę! Czyż to nie jest zbrodnią nowoczesnego społeczeństwa? Czyżby życie ludzkie nie było święte? Podstawowym prawem człowieka i zarazem prawem boskim jest prawo do życia. Dziś liberałowie mówią dużo o wolności, ale czymże jest wolność bez poszanowania podstawowych wartości i praw człowieka? Wszyscy się z tym zgodzimy: człowiek nigdy nie był w sytuacji większej niepewności, tak pełen obaw i trosk, niezadowolenia, tak bardzo grzeszny i chory, nigdy w większej nędzy i udręce niż jest obecnie.
Uzdrowienie świata i ludzkiego serca może dokonać się jedynie poprzez nawrócenie. Lektura orędzi Prawdziwego Życia w Bogu daje nam jasno do zrozumienia, że bez nawrócenia nie ma prawdziwego życia! Nawrócenie jest miłosierną świadomością, że Bóg jest tutaj, że On mnie kocha oraz pragnie, abym był szczęśliwy przez całą wieczność. To jest miłosierne wezwanie Boże rozbrzmiewające w nas w każdym czasie, wezwanie do szukania Boga, powracania stale do Niego i życia zgodnego z Jego wolą.
Jest to Boży dar, którego On udziela każdemu człowiekowi. Naszą odpowiedzią na Boże wezwanie jest nasza nieodwołalna decyzja do pozostawienia wszystkiego i całkowitego zaufania Bogu. Nawrócenie jest udzielonym miłosierdziem, które jest zawsze poprzedzone przez Boże działanie. Nawrócenie jest mocnym przeświadczeniem o tym, że Bóg może nas zmienić, niezależnie od tego, jak daleko znajdujemy się od Niego ani jak grzeszni jesteśmy. Zbawienie nas jest dla Boga zawsze możliwe. Prawdą jest, że On nie dokonuje tego bez nas.
Nawrócić się to znaczy pozwolić Jezusowi Chrystusowi na trzymanie nas mocno mocą Jego łaski. To znaczy poddać się Jemu całkowicie, oddać Mu całe nasze życie, zawsze polegać na Nim. To znaczy wybrać Jezusa jako naszego Nauczyciela i Zbawiciela. Być Mu zawsze posłusznym i podążać za Nim na drodze naszego życia. Nawrócić się oznacza stać się świadomym, że Bóg istnieje, mieć doświadczenie tego, że On jest tutaj oraz pojąć, że On jest nam najbliższy w naszym życiu. To znaczy, że życie człowieka ma sens tylko, gdy pozostaje w zgodzie z planem, jaki Bóg ma dla niego.
Boży plan dla człowieka polega na poznaniu Boga, na kochaniu Boga całą swoją istotą, na poddaniu się Bogu całkowicie i służeniu Mu z radością, aby móc się stać doskonałym i błogosławionym, świętym. Bóg wypełnia wtedy serce człowieka doskonałą radością, prawdziwym pokojem i duchowym zadowoleniem. Wtedy człowiek czuje się zbawiony. Nawrócić się znaczy szukać Boga zawsze. Zawsze powracać do Niego, uznając, że włóczyliśmy się z dala od Niego; uznając także wszystkie nasze grzechy oraz odrzucając złego i nasze wszystkie grzeszne skłonności. Kiedy szczerze żałujemy za wszystko, co czynimy złego, otrzymujemy łaskę konieczną do zmiany nas samych, stajemy się lepsi, bardziej sprawiedliwi, bardziej szczerzy, bardziej prawi, bardziej święci. Nawrócić się, znaczy zmienić się, zawrzeć pokój z Bogiem, z braćmi i siostrami oraz z samym sobą. Innymi słowy: wyrzec się wszelkiego grzechu, przestać grzeszyć, przyznać Bogu pierwsze miejsce w swoim życiu. To trzeba czynić bez wytchnienia każdego dnia. Istotą nawrócenia jest uświadomić sobie nasze grzechy, uznać je szczerze i żałować za nie. Kiedy otrzymujemy rozgrzeszenie zaczynamy żyć nowym życiem wsparci mocą Bożej łaski. Nawrócenie oddala egoizm i wszelki inny grzech na rzecz przyjmowania miłości oraz darowania siebie innym. Aby móc się nawracać każdego dnia, musimy modlić się sercem. Modlić się sercem znaczy modlić się z miłością, z całego serca. To znaczy modlić się całą naszą istotą: naszym ciałem i duszą, będąc otwartym, pokornym i z czystym sercem. To znaczy być całkowicie otwartym na Boga. Jemu przyznawać pierwsze miejsce w naszym życiu. Poddać się Mu całkowicie i zupełnie Mu zaufać, oczekując od Niego wszelkiego dobra. To znaczy modlić się z całego serca i pokornie, z oddaniem i ufnością, wytrwale i pobożnie.
Zgodnie ze wskazaniami Matki Bożej z Medziugorje oraz z orędziami Prawdziwego Życia w Bogu, modlić się sercem znaczy przeżywać modlitwę jako spotkanie z Bogiem. To znaczy zjednoczyć się z Jezusem oraz odczuwać i doświadczać piękna modlitwy i ogromu łaski, którą Bóg nam ofiaruje. Znaczy to również otrzymywać wielkie łaski. Modlić się sercem znaczy pozwolić Bogu usunąć wszystkie przeszkody, tak by modlitwa pozostawała w naszych sercach w każdej chwili.
Jeśli będziemy walczyć o nasze nawrócenie każdego dnia i modlić się sercem, wtedy płomienne pragnienie naszego Pana – Jedność – zostanie wypełnione szybciej. „Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał” (J 17, 21) – taka była prośba wypowiedziana przez naszego Boskiego Zbawiciela w trakcie Jego Arcykapłańskiej modlitwy w przeddzień Jego Męki.
Minęło już 28 lat od czasu, gdy nasz Boski Zbawiciel zaczął prosić, wołać i wzywać nas przez Vassulę do tego, abyśmy zrozumieli z powagą ten czas łaski i uczynili wszystko, co w naszej mocy, aby osiągnąć Jedność wszystkich chrześcijan, aby stać się jedną owczarnią z jednym Pasterzem. Módlmy się i pomóżmy naszemu Zbawicielowi, by ta Jedność przyszła tak szybko, jak to możliwe.
„Każdy chrześcijanin, każdy, kto uważa się za włączonego przez swój chrzest w tajemnicę Jezusa Chrystusa i Jego Odkupienia, musi mieć ekumeniczne serce. Ekumeniczne serce to serce, które kocha razem z Sercem Chrystusa”. Ekumenizm wyzwala w duszy usposobienie, które szanuje zarówno osobę jak i wspólnotę… (kard. Franjo Kucharic).
„Chrześcijanie różnych wyznań z całego świata gromadzą się, aby modlić się o ustanowienie na powrót pełnej jedności. Krzyż naszego Pana wzywa nas do jedności. Jezus Chrystus prawdziwie umarł, aby zgromadzić razem, w jedno ciało, wszystkie rozproszone dzieci Boże (J 11,52): wczoraj, dziś i zawsze. Żarliwie wzywam wszystkich katolików do tego, by w tym tygodniu wzmogli swoje modlitwy i złączyli je z modlitwami innych ochrzczonych, aby nasz wspólny Pan pozwolił nam świętować jednym głosem i jednym sercem!”
„Pomimo trwającej od wieków nieufności musimy pracować na rzecz jedności chrześcijan, wierząc, że otrzymamy tę jedność jako dar od Boga w czasie, który Bóg wybierze!” (Dr Fr. Franić, Arcybiskup Splitu). Prośmy Ducha Świętego, by nas oświecił, abyśmy mogli żyć w pokorze i miłości, tak by jedność chrześcijan mogła nastać tak szybko, jak to możliwe. Zróbmy wszystko, co w naszej mocy, by zniknął grzech podziału, jak również niezrozumienie i niezgoda. Nasz Boski Zbawiciel oczekuje od nas tego. Przemieńmy każdą chwilę naszego życia w czas zbawienia dla nas osobiście i dla naszych braci i sióstr, przygotowując w ten sposób drogę do Jedności.
Dziękuję za waszą cierpliwość, za miłość oraz modlitwy.
Maranatha!
Niech Bóg wam wszystkim błogosławi!
O. Petar Ljubicic